Shopping Cart

Dlaczego nie oglądać Netflixa ?

Początek ery 4K

Standard 4K Ultra HD na dobre zagościł w naszych domach. Telewizory o rozdzielczości czterokrotnie większej od Full HD zdominowały półki sklepowe. Dziś z niespotykaną dotąd łatwością i w rozsądnej cenie możemy zakupić wysokiej klasy odbiornik 4K, oferujący pełen detali, bogaty w kolory obraz. Przy nieco większym budżecie zakupimy odbiornik dysponujący świetnym kontrastem, wspieranym przez technologie HDR i Dolby Vision. Mając wysokiej klasy odbiornik telewizyjny, naturalnie zaczynamy rozglądać się za dobrym źródłem sygnału. Niestety, gdy przodujące technologicznie kraje prześcigają się we wprowadzaniu 4K czy 8K do oferty telewizji naziemnej, satelitarnej lub kablowej, w Polsce musimy się zadowolić pojedynczymi kanałami lub transmisjami oferowanymi w 4K z HDR HLG, zaś standard ogólnodostępnej cyfrowej telewizji naziemnej z rozdzielczością często odbiegającą od standardu HD pozostawia wiele do życzenia.

Narodziny VOD (Video-on-demand)

Podobnie jak miało to miejsce przy wprowadzeniu standardu Full HD, oczy wszystkich miłośników dobrej jakości wideo zwróciły się zatem ku nośnikom optycznym. Płyty Blu-ray UHD miały oferować niespotykaną dotąd jakość obrazu w najlepszych światowych produkcjach filmowych. Istotnie, tak się stało. Płyta UHD to w wielu sytuacjach referencyjne źródło, jednak rysą na szkle okazały się ich ceny, a w ostatnich miesiącach również niska dostępność dobrej jakości odtwarzaczy Blu-Ray UHD. Wszystko to sprawia, że rozwiązania 4K nie przyjęły się w takiej skali, jak dekadę temu Full HD. Z odsieczą miały przyjść serwisy VOD (Video On Demand) oparte na telewizji internetowej IPTV, w tym m.in. Netflix, nieudolnie próbując wprowadzić 4K do naszych domów. Poniekąd cel został spełniony, jednak diabeł tkwi w szczegółach…

Ogólna dostępność serwisów VOD jest możliwa dzięki rozwojowi technologii kompresji (m. in. HEVC tj. H.265) i zwiększeniu przepustowości łącz internetowych, co pozwoliło na dostarczenie subskrybentom pierwszych materiałów w jakości 4K już w 2014 roku, w postaci m.in. popularnego serialu House Of Cards. Był to krok milowy mający wpływ na wygląd i ofertę serwisów streamingowych w dzisiejszych czasach. Niedługo potem każdy użytkownik Netflix’a, również w Polsce, mógł się cieszyć dostępem do ogromnej biblioteki treści materiałów w Ultra HD, również z HDR, czy ostatnimi laty z Dolby Vision i dźwiękiem wielokanałowym Dolby Atmos.

Jak to z jakością Netflixa jest?

Po pierwszych latach dostępności usługi na rynku i entuzjastycznych komentarzach użytkowników zaczęły się pojawiać pierwsze problemy. Na coraz lepszych odbiornikach telewizyjnych i projektorach, co bardziej uważni widzowie zaczęli zauważać drastyczną różnicę w jakości na niekorzyść materiałów dostępnych w serwisie. Kompresja zaczęła być dostrzegalna, a błędy, zniekształcenia względem materiału referencyjnego z nośnika optycznego Blu-Ray UHD aż nad wyraz widoczne. Oliwy do ognia dolał fakt, że serwis zaczął dodatkowo obniżać przepustowości wideo, co zaczęło się odbijać kosztem jakości. Zanim informacja trafiła do wiadomości publicznej, fora zalały testy widzów wskazujących na spadek jakości sygnału. Z czasem okazało się, że najbardziej poszkodowani zostali subskrybenci z Europy, kosztem odbiorców amerykańskich. Sytuację zaostrzyła również pandemia i ogromny wzrost zainteresowania usługami streamingowymi VOD, co wymusiło na dostawcy dalsze ograniczenia przepustowości danych.

Równolegle Netflix rozwijał się i szczególnie wart uwagi jest fakt, że w 2018 roku zaczął stosować rozwijany przy współpracy z innymi podmiotami, obiektywny pełnoprawny model oceny wideo, czyli VMAF. Łączy on modelowanie percepcji ludzkiej z uczeniem maszynowym. Wywołuje wrażenie dużo wyższej jakości wideo m.in. dzięki wykorzystaniu pewnych niedoskonałości ludzkiej percepcji obrazu. VMAF okazał się szczególnie przydatny w najnowszych kodekach, takich jak AV1, mających poprawić jakość i efektywność streamingu. Jednak ilość odbiorników oraz źródeł wspierających AV1 jest na ten moment ograniczona do najnowszych, flagowych urządzeń. Ponadto AV1 w obecnej formie nie przesyła HDR, ani Dolby Vision

Podsumowując, 4K jakie mieliśmy otrzymywać w ofercie Netflix, z racji ograniczeń nakładanych przez firmę i niekorzystnych warunków technicznych długo nie będzie takie, jakiego oczekiwaliśmy, a rozwiązania przyjęte przez największego gracza na rynku VOD na lata wykluczą z dostępu do najwyższej jakości obrazu większość entuzjastów filmów i seriali. Pamiętajmy też, że streaming nie jest idealnym rozwiązaniem dla każdego odbiorcy, chociażby z uwagi na usuwanie pozycji z katalogu po zakończeniu terminu ważności licencji. Problemem może być też niedostateczna wydajność serwerów oraz częste, niekorzystne dla odbiorcy zmiany techniki streamingu i kompresji, z kodekiem AV1 na czele. Dla odbiorców usługi kodek często wymaga wymiany aktualnie posiadanych telewizorów, względnie dokupienia odtwarzacza kompatybilnego z AV1.

Co oferują odtwarzacze sieciowe?

Jak zatem odtwarzać kontent 4K z HDR i Dolby Vision nie korzystając z Netflixa, czy nośników optycznych? Alternatywną drogę pokazują odtwarzacze sieciowe, często będące dla amatora najlepszym technicznie rozwiązaniem najwyższej jakości wideo i audio. Posiadając takie urządzenie oraz odpowiednie pliki, przykładowo obrazy płyt Blu-Ray UHD, w szybki i wygodny sposób odtworzymy materiał na ekranie naszego telewizora czy projektora. Bez kompresji, zniekształceń i półśrodków. Czysty materiał, prosto od twórców, w najwyższej jakości obrazu i dźwięku pozwoli w pełni wykorzystać możliwości zaawansowanych współczesnych odbiorników. Potrzebujemy jedynie zaopatrzyć się w pliki oraz odtwarzacz plików multimedialnych, który będzie w stanie odtworzyć interesujące nas formaty. Pliki* są zdecydowanie wygodniejszym medium niż nośniki optyczne. Szybki i wygodny dostęp jest tu niezaprzeczalnym atutem. Poza tym pliki możemy magazynować na domowych serwerach sieciowych (NAS) lub na dyskach podłączonych do odtwarzacza, co pozwala błyskawicznie uruchomić interesujący nas film czy serial. Możemy dowolnie żonglować plikami, a jedynym naszym ograniczeniem jest pojemność dysków. Taką, często latami zbieraną bibliotekę, łatwo organizować oraz archiwizować, co w porównaniu do pewnej delikatności i ograniczonej żywotności nośników optycznych blu-ray jest zdecydowanym plusem.

Odtwarzacze sieciowe czołowych producentów, np. marki Zidoo oraz Dune HD, bez problemu odtworzą niemal każdy plik czy obraz 4K UHD ze wsparciem standardów dynamicznej rozpiętości tonalnej, z HDR10+ oraz Dolby Vision. Dysponując obrazem płyty UHD 4K (plik ISO lub struktura plików) będziemy mieli dostęp również do pełnego menu nawigacyjnego Blu-Ray, jak na odtwarzaczu optycznym, z możliwością wyboru rozdziałów, scen czy dodatków, jak i możliwością wyboru alternatywnych ścieżek audio czy napisów. Na wyjściu HDMI 2.0 uzyskamy idealny, niezmieniony i nieskompresowany obraz w idealnej jakości 4K. Odtwarzacze wspierają również dźwięk wielokanałowy. Zarówno HDMI pass-through czyli przekazanie dalej niezmienionej ścieżki audio do amplitunera kina domowego lub downmix – zależnie od naszych potrzeb, wykorzystywanych złącz audio i posiadanych odbiorników audio. Użytkownik odtwarzacza Zidoo jest w stanie ustawić na wyjściu dowolne zabezpieczenie HDCP: 2.2 lub 1.4 albo z niego zrezygnować. Jak bardzo ułatwi to życie w profesjonalnych instalacjach audio wideo wiedzą ich użytkownicy, a przede wszystkim instalatorzy systemów AV.

Odtwarzanie obrazów płyt Blu Ray bez kompresji

Zarówno Zidoo, jak i Dune HD opierają swoje urządzenia na ultra wydajnym chipsecie marki Realtek RTD1619 i silniku graficznym VS10 mającym unikalną i niezwykle istotną dla posiadaczy nowych telewizorów z Dolby Vision funkcjonalność, jaką jest ustawienie LLDV (Low Latency Dolby Vision). LLDV sprawia, że każdy film, nawet nie nagrany w formacie Dolby Vision lub HDR, urządzenie odtworzy w maksymalnej jakości HDR lub DV. Zasadniczą różnicą pomiędzy produktami firm Zidoo oraz Dune HD jest filozofia podejścia do oprogramowania i interfejsu urządzenia. Dune HD to marka będąca już kilkanaście lat na rynku i oferująca swoje odtwarzacze z niezmienionym niemal interfejsem użytkownika, bazującym na systemie Linux. Android TV jest opcją, zainstalowaną obok głównego systemu. Daje on dostęp i możliwości rozbudowy funkcji multimedialnych urządzenia, jednak jeśli nie mamy takich potrzeb, a chcemy się skupić na odtwarzaniu plików wideo i audio, to nakładka fabryczna jest wystarczająca. Zidoo wykorzystuje natomiast system Android OS. Tu mamy pełny dostęp do platformy Google Play, jak w telefonie czy tablecie, a ilość możliwości multimedialnych odtwarzacza zadowoli nawet najbardziej wymagającego użytkownika. Jeśli skupimy się na odtwarzaniu plików AV, obie marki są do siebie bliźniacze, a diabeł tkwi w funkcjonalności pobocznej.

Dolby Vision , HDR i wysoka przepływność

Podstawowymi odtwarzaczami w ofercie obu producentów są Zidoo Z9x i Dune HD Real Vision 4K. Playery nie posiadają kieszeni na dyski, jednak dostępne złącza USB pozwalają podłączyć zewnętrzne nośniki, zaś wydajna karta sieciowa LAN Gigabit Ethernet i szybkie Wi-Fi pozwolą na swobodną współpracę z lokalnym serwerem NAS. Funkcjonalnie, pod kątem dekodowania i wsparcia formatów wideo i audio, odtwarzacze osiągają świetny stosunek ceny do wydajności, więc jeśli nie potrzebujemy dodatkowej funkcjonalności, to są to atrakcyjne i budżetowe warianty pozwalające uzyskać idealną jakość 4K z HDR10+ i Dolby Vision na kompatybilnym telewizorze.

Półka wyżej to modele Zidoo Z10 Pro i Z1000 Pro oraz Dune HD Pro Vision 4K Solo. Oba modele Zidoo to bliźniacze odtwarzacze, a główną różnicą jest obudowa. W Zidoo Z1000 Pro jest ona bardziej elegancka i stylistycznie bardziej wpasowuje się w estetykę wysokiej jakości urządzeń RTV. Oba odtwarzacze posiadają kieszeń na dysk SATA 3,5” HDD o pojemności max. 16TB. Podobnie jak Dune HD Pro Vision 4K Solo, który w przeciwieństwie do Zidoo posiada unikatową funkcję wyjścia HDMI audio, pozwalającego na podłączenie odtwarzacza jednocześnie do telewizora lub projektora 4K i ampltiunera niewspierającego 4K.

Najwyższy segment odtwarzaczy to Zidoo UHD3000, Zidoo Neo S, Dune HD Max VIsion 4K i Dune Ultra Vision 4K. Są to już prawdziwe kombajny multimedialne. Samodzielne odtwarzacze plików wideo, ale również i audio, wyposażone zależnie od modelu w przetwornik cyfrowo-analogowy DAC, obsługujący wyjścia RCA i XLR. Jest to kompletne rozwiązanie, które może pracować zarówno w torze Wideo jako odtwarzacz sieciowy, jak i w torze audio stereo, jako wydajny streamer audio.

A co z jakością dźwięku ?

Urządzenia potrafią też pracować jako wysokiej klasy sprzęt audio odtwarzając pliki bezstratne, jak i obsługując natywnie format DSD na wyjściach analogowych stereo lub współpracując z zewnętrznym przetwornikiem DAC USB. W przeciwieństwie do serwisów streamingowych wideo, na odtwarzaczach sieciowych dobrej klasy jesteśmy w stanie odtworzyć oryginalny materiał w dużej przepływności, do ok. 150 Mb/s, czyli kilka razy większej, niż przy oglądaniu filmów ze źródeł streamingowych. Podobnie dzieje się również w obszarze audio, gdzie pliki DSD zakupione w sieci, a także wave, czy flac 24bit/192kHz możemy odtwarzać bez zbędnej kompresji – natywnie w samych odtwarzaczach lub z podłączeniem wysokiej klasy zewnętrznego DACa USB (np. „drabinkowego” Pegasusa Musician Audio). Popularne serwisy streamingowe, takie jak Tidal, Qubus, Deezer lub Spotify, oferujące odtwarzanie jakości nawet MQA z powodu wprowadzanej kompresji, nie zapewnią jednak pełnej jakości, jaką da odtwarzacz sprzętowy plików uzupełniony o  wewnętrzny lub zewnętrzny przetwornik DAC, zdolny odtwarzać pliki DSD (dxf, dsf, dff, ISO), czy wave. Zależnie od urządzenia odtwarzanie natywne DSD może wymagać instalacji dodatkowej aplikacji, np. Hiby Music, obok aplikacji firmowej odtwarzacza audio. Co może być istotne dla niektórych audiofili, odtwarzacze Dune HD odtwarzają natywnie pliki multichannel flac (po HDMI passthrough – LPCM).

 

* Skąd wziąć pliki ?

Pliki wideo i audio pozyskuje się metodą kopiowania posiadanej kolekcji płyt wideo i audio na zasadach dozwolonego użytku korzystając z ogólnodostępnego płatnego lub darmowego oprogramowania.

Pliki audio jakości DSD (Direct Stream Digital) są dostępne odpłatnie w licznych serwisach je oferujących jak:

Producenci

© C4i Consultants for Industry | Wszelkie prawa zastrzeżone